Kryzys w Grecji

Obecnie ucichło już o kryzysie w Grecji, ale jeszcze kilka miesięcy temu był to temat numer jeden we wszystkich mediach. Odkąd zostały powtórzone wybory parlamentarne i wygrała partia, którą popiera UE o Grecji nagle ucichło. Demokracja według UE wygląda trochę inaczej niż my byśmy chcieli ją widzieć. Głosowania, referendum czy wybory trwają do czasu, aż zostanie osiągnięty wynik, który im się podoba. Tak było w Grecji i tak było w Irlandii kiedy nie przyjęli traktatu lizbońskiego. Miało być jedno referendum jeśli nie chcą to trudno, ale jak się okazało nie skończyło się na jednym. Grecja tak naprawdę najlepiej wychodzi na tym całym kryzysie. Jak nie ma pieniędzy to wyciąga rękę i dostaje dokładnie to czego chce. Oczywiście ktoś to będzie musiał spłacać, ale można powątpiewać, że będą to robić Grecy. Między innymi nasze państwo wyłożyło miliardy, których nie ma na pomoc dla Grecji. Nikt ich nam nie odda, ale rząd chciał się wykazać i tak właśnie zrobił. Najpierw wpłacił 6 miliardów euro na fundusz po czym pożyczył od funduszu 1, 5 miliarda euro. Takie rzeczy dzieją się tylko w Polsce, że pożyczyć im na 1%, a pożyczyć od nich na 4%. Nie ma się co dziwić, że tak dobrze nam się powodzi skoro mamy takich wybitnych ekonomistów.

Pojawienie się kryzysu

Wydawało się, że Unia Europejska ma się tak dobrze, że nic nie jest wstanie jej ruszyć. Dawniej tak samo mówiło się o komunizmie, ale jak pokazał czas wszystko się zmieniło. Unia Europejska ma za duże aspiracje i chce za bardzo wpływać na decyzje poszczególnych krajów. Nikt się nie chce zgodzić na to żeby mu ktoś z butami wchodził w jego sprawy wewnętrzne.  Jakby nie patrzeć Unia Europejska sama decyduje, komu ma pomagać, a komu nie. Tak być nie powinno, bo to nie ma nic wspólnego ze wspólnota. Jeśli któryś z krajów nie chce wprowadzić jakiego prawa to jest do tego zmuszany. Najlepszym przykładem jest Irlandia, która nie chciała traktatu lizbońskiego.  Miało być jedno referendum, a było ich kilka do skutku. Gdzie te wszystkie prawa? Niby wszyscy powinniśmy je mieć, ale to tylko teoria. Unia Europejska zagalopowała się za daleko i sama nie wie co ma teraz zrobić. Wszystko się wali, a poszczególne kraje powoli się pakują i wychodzą ze wspólnoty. Niewiadomo jak to się zakończy dla nas, ale nigdy dobrze na takich interesach nie wychodzimy.

Dotacje unijne i wiedza na ich temat

Powodem nie występowania o środki unijne, z pewnością nie jest dobra sytuacja finansowa firm czy instytucji. Głównym powodem jest niewiedza na temat dotacji. Jak znaleźć odpowiednią dotację? Jak się o nią starać? To pytania, na które wiele osób nie zna odpowiedzi. To zrozumiałe – każdy kto interesował się tematem dotacji, doskonale sobie zdaje sprawę dlaczego ludzie się o nie, nie starają. Niezrozumiałe jest to, iż niezwykle trudno znaleźć jasne i wyczerpujące, informacje na temat danej dotacji – jeśli informacje się pojawiają – są na tyle niejasne, iż wiele osób nie jest w stanie ich zrozumieć. Stąd wątpliwości, stąd zniechęcenie. W końcu trudno starać się o coś czego zasad nie można zrozumieć.

Olbrzym na glinianych nogach, czyli Unia Europejska

Stworzenie Unii Europejskiej, której prekursorem była Europejska Wspólnota Węgla i Stali było obiektywnie rzecz biorąc wielkim sukcesem dyplomacji poszczególnych krajów. Tak naprawdę integracja była wymuszona koniecznością konkurencyjności z gospodarkami Stanów Zjednoczonych oraz Chin, jednak przekroczenie chociaż w pewnym stopniu partykularnych interesów narodowych i tak jest dużym osiągnięciem. Obecny kryzys pokazuje jednak, jak krucha jest to równowaga, już wspomina się o wystąpieniu krajów PIGS, czyli południowych, z Unii. W obliczu problemów górę biorą emocje oraz interesy poszczególnych państw, pokazuje to zresztą, że akceptacja dla postępującej homogenizacji społeczeństwa oraz integracji jest coraz mniejsze. Możliwe, że problemy ekonomiczne oraz społeczne w przyszłości spowodują tak duże napięcia, że Unia Europejska nie przetrwa w obecnej postaci. Nie byłoby to nic dziwnego, w końcu nawet Cesarstwo Rzymskie upadło, a wydawało się być jeszcze bardziej potężne, podobnie było z Cesarstwem Niemieckim, czy dowolnym innym.

Kredyty walutowe

Jeszcze kilka lat temu kredyty walutowe były ogólnodostępne, a my bardzo chętnie z nich korzystaliśmy. Jeśli naszym zamiarem był zakup domu lub mieszkania to większość z nas decydowała się na opcję walutową, powód był bardzo prosty kredyty były znacznie tańsze a ich procedura przyznawania nie była zbyt skomplikowana. Nawet jeśli kursy walut były niestabilne to i tak spłacanie rat walutowych było bardziej korzystne dla naszego budżetu domowego. Niestety takie korzystne warunki bardzo się pogorszyły, a Ci którzy zaciągnęli kredyty walutowe na kilkanaście lat bardzo się zaniepokoili sytuacją na giełdzie. Cały świat obiegł kryzys finansowy a kursy walut stały się bardzo niestabilne, efekt był taki że suma naszej dotychczasowej spłaty praktycznie wcale się nie zmieniła. Na chwilę obecną banki powoli wycofują się z kredytów walutowych, w zasadzie już tylko jeden bank oferuje swoim klientom kredyty we frankach, natomiast kilka innych placówek oferuje kredyty w euro. Ponadto coraz trudniej jest spełnić warunki proponowane przez bank, nasza zdolność kredytowa musi być bardzo duża jeśli chcemy zaciągnąć kredyty walutowe.